Szkody wyrządzone przez śnieg pokrywane z polisy

0
356

Śnieg może nieść duże niebezpieczeństwo nie tylko w górach, gdy mówimy choćby o zagrożeniu lawinowym, czy na drogach, gdy trudne warunki są powodem kolizji i wypadków. Znaczące szkody może wyrządzić także w każdym domu czy budynku, gdy zbyt duża i ciężka jego warstwa będzie zalegać na dachu.

Śnieg to duża frajda dla dzieci, które mogą bez ograniczeń cieszyć się białym szaleństwem. Jednak śnieg to przede wszystkim duży kłopot dla zarządców nieruchomości. Szczególnie, gdy temperatura oscyluje wokół 0 stopni Celsjusza, a topniejący w ciągu dnia śnieg staje się coraz cięższy.

Konieczne odśnieżanie
Jeszcze kilka lat temu śniegiem na dachach budynków nikt się za bardzo nie przejmował. O skali problemu dowiedzieliśmy się w 2006 roku, kiedy pod naporem topniejącego śniegu zawalił się dach hali Międzynarodowych Targów Katowickich. W wyniku zdarzenia śmierć poniosło 65 osób, a kolejne 103 osoby doznały trwałego uszczerbku na zdrowiu. Tragedia ta spowodowała, że zrzucanie śniegu z dachów stało się koniecznością. Masowo zaczęły powstawać firmy specjalizujące się w czyszczeniu dachów z zalegającego białego „puchu”.

Zjawisko przybrało na sile tak mocno, że w szczycie sezonu np. w Warszawie na przyjście ekipy sprzątającej trzeba czekać nawet kilka lub kilkanaście dni. Szczególnie, że w ciągu ostatnich dwóch lat mieliśmy do czynienia ze szczególnie śnieżnymi zimami.

Nie mniej jednak dbałość o usuwanie śniegu z dachu to konieczność zwiększająca w istotny sposób bezpieczeństwo. Należy pamiętać, że ciężki śnieg może spowodować szkody nie tylko w konstrukcji samego dachu, na którym zalega, ale może również zagrozić osobom przechodzącym obok budynku. Taki śnieg spadający z dachu w skrajnych przypadkach może doprowadzić do naprawdę istotnych okaleczeń. Może także zniszczyć samochód stojący „pod domem”.

Ubezpieczyciel zapłaci za śnieg
Zabezpieczeniem przed konsekwencjami zalegania śniegu i ewentualnymi roszczeniami może być odpowiednia polisa mieszkaniowa. Warto więc zwrócić uwagę, czy posiadane przez nas ubezpieczenie obejmuje szkody wyrządzone przez śnieg – mówi Marlena Piekut, ekspert ds. ubezpieczeń mieszkaniowych w Link4. Zazwyczaj w ogólnych warunkach ubezpieczenia mowa jest, że towarzystwo odpowiada za szkody w mieniu powstałe bezpośrednio na skutek naporu śniegu. Co to oznacza? Jest to bezpośrednie niszczące oddziaływanie ciężaru śniegu lub lodu na elementy konstrukcyjne dachu lub elementy nośne budynku.

To nie jedyny przykład szkody wyrządzonej przez śnieg, której naprawienie może być pokryte z polisy mieszkaniowej. Ubezpieczyciel dodatkowo wypłaci odszkodowanie za straty powstałe w wyniku zalania. Chodzi o takie zniszczenia, które powstają w wyniku dostania się wody do ubezpieczonego miejsca na skutek naprzemiennego zamarzania i rozmarzania śniegu (lub lodu) zalegającego na dachu lub innych elementach budynku.

Ponadto polisa chroni przed pękaniem mrozowym, gdy mamy do czynienia z uszkodzeniami spowodowanymi mrozem, które polegają na pęknięciu znajdujących się w miejscu ubezpieczenia urządzeń kąpielowych, umywalek, spłuczek, syfonów, wodomierzy, kotłów, bojlerów, a także rur dopływowych lub odpływowych (kanalizacyjnych), instalacji grzewczych, instalacji tryskaczowej i/lub gaśniczej.

Nie zmienia to jednak faktu, że nasz dom w zimę wymaga szczególnej troski. A intensywne opady śniegu mogą przyprawić o zawrót głowy każdego właściciela czy zarządcę budynku, nie tylko mieszkalnego.

Źródło: Link4