Open Life ułatwia komunikację z klientem

0
81
Open Life już w zeszłym roku wdrożył projekt, którego celem jest uproszczenie komunikacji z klientem podczas nabywania ubezpieczeń. Wprowadzono wiele zmian mających pomóc klientom w zrozumieniu poszczególnych elementów oferty. Szczególny nacisk jest kładziony na świadomość kosztów oraz zrozumienie ryzyk, które wiążą się z poszczególnymi produktami.

– Zależy nam na tym, by nasi klienci byli świadomi dokonywanego wyboru i aby czerpali z niego korzyści – mówi Izabela Śliwowska, wiceprezes Open Life TU Życie. Dlatego Open Life idzie w kierunku rekomendowanych przez Polską Izbę Ubezpieczeń zmian proklienckich.Rekomendacje PIU mają wpływ na całe środowisko ubezpieczeniowe i branża wyraźnie na nie reaguje – ocenia wiceprezes Izabela Śliwowska.Podobne do proponowanych przez PIU rozwiązania, np. karty produktu, funkcjonują w Open Life od 2012 roku i są aktualizowane w miarę rosnących wymagań i zgłaszanych potrzeb. Karta informacyjna jest kompendium wiedzy o produkcie, które – co najważniejsze dla klienta – uwzględnia wszystkie koszty i ryzyka związane z inwestycją. Każdy produkt Open Life jest dokładnie weryfikowany z klientem pod kątem jego adekwatności do potrzeb danej osoby, jej skłonności do ryzyka, a także wieku. Na podstawie zebranych informacji doradca ocenia, czy dany produkt może być odpowiedni dla klienta.

Dobrym narzędziem, które pozwala na ciekawe i przystępne dla klienta zobrazowanie produktu, są ilustracje pokazujące w prosty, graficzny sposób jak działa mechanizm rozliczania wartości rachunku udziałów czy wykupu na podstawie przykładowych danych. Dostępne są też symulacje działania danego produktu w różnych warunkach rynkowych. Takie obrazowe metody powodują, że klienci bardziej skupiają się na tym, co chcemy im o produkcie przekazać, lepiej go rozumieją i zapamiętują najważniejsze jego cechy.

Open Life uzupełnił dokumentację, którą otrzymuje klient, czyniąc ją bardziej przyjazną, czytelną i zrozumiałą. Np. na wszelkiego rodzaju dokumentach, które klient musi podpisać, a które ze względu na wymogi prawne są dość długie i skomplikowane, pojawiły się podpowiedzi w tzw. dymkach.

Źródło: Open Life